Represje na Białorusi – obywatel kontra państwowy zamordyzm

Ostatnie wydarzenia na Białorusi przypominają nam o tym, jak wadliwe funkcjonowanie aparatu państwowego bez odpowiednich mechanizmów kontroli i  podziału władz wpływa na życie normalnych ludzi. Niestety – nie jest to pierwsza taka sytuacja u naszych wschodnich sąsiadów. W ciągu ostatnich lat pan Maciej Lisowski oraz jego fundacja starli się już z białoruskim aparatem. Jak wyglądały te historie?

 

Andrej Żukawiec

To jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat, w którą zaangażowała się LEX NOSTRA. Andrej Żukawiec był białoruskim przedsiębiorcą, który z kraju musiał uciekać już pod koniec lat 90. Wynikało to z jego braku współpracy z włodarzami państwa – Żukawiec współpracował z opozycją i musiał szukać azylu w innym kraju. Uniknął ekstradycji tylko dzięki pomocy śp. Lecha Kaczyńskiego, pełniącego wtedy funkcję ministra sprawiedliwości. 

Sprawa Żukawca odżyła w 2013 roku. Był wtedy sądzony w Polsce na podstawie zebranego na Białorusi materiału dowodowego. Materiały, choć najprawdopodobniej sfałszowane, polski sąd wziął pod uwagę i chciał skazać przedsiębiorcę na 3 lata więzienia. Kary udało mu się uniknąć jedynie dzięki niedotrzymaniu warunku podwójnej karalności. Sprawa przedawniła się a wyrok został umorzony.  

 

Sprawa L.H.

Kryjący się pod tymi inicjałami przedsiębiorca również padł ofiarą działań białoruskiego aparatu państwowego. Poszukiwany był na wniosek władz tego państwa czerwoną karta Interpolu, za przestępstwa ekonomiczne, rzekomo których dopuścił się na terenie Białorusi. Z tego tytułu został zatrzymany w roku 2017 na warszawskim Okęciu przez służby lotniska, jednak sąd zaniechał jego zatrzymania, ze względu na brak jakiegokolwiek materiału dowodowego, natomiast strona białoruska wydała wniosek o ekstradycję. Wzbudziło to zainteresowanie fundacji i pana Macieja, którym udało się ustalić, że zatrzymany przedsiębiorca, w chwili wytoczenia przeciwko niemu postępowania nie mieszkał już od kilku lat na Białorusi, a na Ukrainie, nie prowadził działalności powiązanej z branżą żywnościową (o przestępstwa w której został posądzony) – był natomiast represjonowany na Białorusi ze względu na opozycyjne poglądy.

 

Żywie Biełaruś!

Zwykli obywatele Białorusi nie mają w swoim kraju wiele do powiedzenia. Zamordystyczny aparat państwowy wymusza na nich posłuszeństwo, dlatego tak wielu z nich szuka miejsca pracy czy nauki w Polsce. Szczególnie ważne jest to teraz, kiedy na Ukrainie rozgrywają się wydarzenia mogące pomóc obalić reżim Łukaszenki i stworzyć tam społeczeństwo obywatelskie. Może być to przewrót porównywalny do wydarzeń na Ukrainie sprzed kilku lat czy zmian ustrojowych RP w 1989 roku. Ukraińcy potrzebują teraz naszej pomocy – jeśli chcesz, możesz wesprzeć inicjatywę, nad którą pracują pan Maciej i jego fundacja.

Orła

Orzeł WPROST – działalność publicystyczna Macieja Lisowskiego

Działalność Macieja Lisowskiego obraca się nie tylko wokół interwencji związanych z działaniem fundacji Lex Nostra. Dyrektor znajduje czas również na inne formy popularyzacji swojego światopoglądu, polegającego na pomocy słabszym i pokrzywdzonym, szczególnie tym, którzy padli ofiarami aparatu państwowego. Pan Maciej jest aktywnym publicystą-edukatorem, wyjaśniającym na łamach magazynów lub dzienników telewizyjnych i internetowych niejasne zagadnienia prawne i biznesowe. 

Wprost

To jeden z najpopularniejszych i najczęściej cytowanych w polsce tygodników opiniotwórczych. Znajdziemy tam artykuły osób powiązanych z różnymi opcjami politycznymi, co świadczy o jego rzetelności. To pewnie jeden z powodów, dla których pan Maciej Lisowski utrzymuje dobre kontakty z przedstawicielami tygodnika, w którym publikowane są często artykuły pana Macieja, lub bezpośrednio z nim związane – na przykład te o działalności i interwencjach Lex Nostra. Jeśli jesteście zainteresowani, by zapoznać się z publikacjami Pana Macieja lub tymi, które opisują skandale, którymi zajęła się jego fundacja, zachęcamy do odwiedzenia zakładki “Fundacja w mediach” na stronie Lex Nostra.

W 2019 roku pan Maciej Lisowski dostąpił zaszczytu, jakim było otrzymanie orła Wprost. To nagrody przyznawane corocznie, od roku 2016 najbardziej efektywnym przedsiębiorcom oraz osobom działającym na rzecz małej ojczyzny czy niosącym pomoc innym. Orzeł Wprost to statuetka, którą nagradza się osobistości, mające wyraźny wkład w rozwój Polskiej gospodarki oraz kultury prawnej. Pan Maciej chodź działa głównie w Warszawie statuetkę odebrał jako laureat z województwa Podlaskiego, ponieważ tam znajduje się jego rodzinne miasto – Białystok.

Statuetki Orłów Wprost są nawiązaniem do nagrody, którą otrzymał wydawca Wprost, Michał Maciej Lisiecki od instytutu im. Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, za to, iż w codziennej działalności pozostał patriotą działającym na rzecz rozwoju naszego kraju. W związku z tym sam model statuetki nawiązuje do godła z białym orłem, które wisiało od roku 1945 w siedzibie rządu II RP w Londynie. 

Inne formy działalności publicystycznej

Pan Maciej, jako osoba z doświadczeniem i rozległą wiedzą na temat prawa zyskał sobie miano rzetelnego opiniotwórcy. Świadczy o tym chociażby funkcja asystenta do spraw społecznych, którą pełnił, wspomagając posła i marszałka seniora Kornela Morawieckiego. Maciej Lisowski w trakcie swojej kariery pojawiał się w wielu programach publicystycznych – zarówno telewizyjnych (Superstacja, Interwencja w polsacie), radiowych (np. w Polskim Radiu 24, RMF czy RadiuPlus), jak i internetowych (Wpolsce.pl, NaTemat.pl, NTV). Jednym z problemów, z którymi stykają się fundacja i pan Maciej jest pomoc uchodźcom. Obecnie pomaga on w akomodacji i zapewnieniu warunków mniejszości białoruskiej, która ze względu na represje płynące z działalności tamtejszego aparatu państwowego jest zmuszona uciekać z kraju. Więcej informacji na ten temat znajdziesz również na stronie fundacji Lex Nostra.